wtorek, 18 kwietnia 2017

Od Olivier'a - C.D Hailey

- Raczej nudne. W sumie i tak w tym Ośrodku nic się nie dzieje. Oprócz Ciebie i psychola, który cię dusił. - odparłem, siadając na rogu, nadal wpatrzony w nieziemski widok. Brunetka usiadła obok mnie, po czym szturchnęła mnie łokciem z impetem.
- Dzięki za porównanie do psychola. - burknęła dziewczyna, przewracając oczyma.
- Przecież wiesz, że zawsze jestem pomocny. Czy ja kiedykolwiek ci nie pomogłem? - zapytałem, udając zszokowanego.
- Nie licząc tego, że znam cię od jakichś paru godzin, to tak, nie pomogłeś mi znaleźć mojego pokoju. - powiedziała Hailey, wzruszając ramionami.
- Pff... Przynajmniej dałem ci klucze. - oburzyłem się, krzyżując ręce na piersi.
- Jakiś ty hojny... - żachnęła się, udając zaskoczoną. Momentalnie klęknąłem przed nią i złożyłem ręce, robiąc słodką minę.
- Proszę, wybacz mi za moje grzechy! - krzyknąłem teatralnie, udając załamanie.
- Ach... Nie wiem, czy będę w stanie, Olivierze! - brunetka podchwyciła aluzję, kładąc zewnętrzną część dłoni na głowie i przekręcając głowę lekko w bok. Miałem ochotę wybuchnąć śmiechem, ale w sumie to całe przedstawienie wydawało się być niezłe.
- Hailey, jesteś moim światłem w tunelu, och, wybacz mi! - dalej grałem, w pewnym momencie ujmując jej dłoń.
- No dobrze, skoro nalegasz... - spojrzała na mnie niezwykle poważnym wzrokiem. Przez chwilę patrzyliśmy się na siebie w milczeniu.
- To jest ta scena, w której się całujemy. - powiedziałem szeptem.
- Chciałbyś. - uniosła prawą brew, po czym wybuchnąłem niekontrolowanym śmiechem, a zaraz za mną dziewczyna.
- Teraz to ty mnie uraziłaś. Błagaj o przebaczenie. - uniosłem prawą brew, unosząc głowę w górę z triumfem.
- Teraz to żartujesz? Bo wyglądasz cholernie poważnie.
- Ja i żarty? Za kogo ty mnie uważasz? Za jakiegoś wrednego gówniarza, który z wszystkiego żartuje? Pff... Idę skoczyć. - burknąłem, wstając ze swojego miejsca.

Hailey? Sorki, że krótsze, ale chcę zobaczyć reakcję Hailey na tą informacje xDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz